czwartek, 9 lipca 2015

Katarynka, czyli moja stylizacja na wypad do miasta

Hej. Dziś kolejna stylizacja, tym razem z mojego wypadu na  lody na stary rynek. Pewnie się zastanawiacie o co chodzi z tą katarynką w tytule. Otóż "Katarynka" to jedna z moich ulubionych lodziarni. Odpowiedni klimat, piękne widoki i pyszne lody to coś co mnie w takie miejsca przyciąga.
 
Jak widać w miasto udałam się rowerem, bo tak zdrowo i wygodnie. O wiele lepiej niż w zatłoczonym i dusznym autobusie, czy tramwaju. Ostatnio nabyłam kapelusik, w którym wręcz się zakochałam, ponieważ praktycznie żaden model do mnie nie pasuje. Nowym nabytkiem są również bardzo wygodne spodnie z butikowych wyprzedaży. Są naprawdę solidne, uszyte z miłego i elastycznego materiału. Bluzkę mam już od zeszłych wakacji. Kupiona w Holandii. Niestety nie bardzo miałam ją do czego nosić... Teraz z tymi spodniami stanowią duet idealny :) Buciki natomiast są z Deichmanna. Są tak wygodne, że szok. Chodzi się w nich jak w kapciach, są bardzo solidnie wykonane i mimo, że baaaaardzo dużo w nich chodzę nie ma praktycznie śladów użytkowania. (jedynie na podeszwie się trochę wytarły) Naprawdę polecam jeżeli szukacie zwykłych klasycznych balerinek, które nie popsują się po miesiącu. Nagadałam się, a teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć. 
 

  
 
 
 

 
kapelutek-allegro/chińczyk
bluzka-nn
spodnie-butik
buty-Deichmann
 



 
Jak Wam się podoba stylizacja? Bydgoszczanki byłyście już w "Katarynce"?
 

 
 

1 komentarz:

  1. Jejku śliczne zdjęcia! Widać że modeling to właśnie to co lubisz!
    Dodając komentarz liczę na twój rewanż! :D
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tym poście?

Podoba Ci się blog- zaobserwuj.
To tylko kilka kliknięć, a będziesz na bieżąco ;)