środa, 7 stycznia 2015

Maść na blizny cepan

Jeżeli jesteście moimi stałymi czytelnikami wiecie, że mam problemy z trądzikiem. Walczę cały czas z niedoskonałościami na mojej twarzy, co sprzyja bliznom i przebarwieniom.

3 miesiące temu byłam na oczyszczaniu w salonie kosmetycznym. Wylądowałam tam w strasznym stanie. Moja twarz przypominała księżyc. Dziury, przebarwienia i cysty... Właśnie... Najgorsze były te cysty na policzku. Zgodnie z panią Natalią (kosmetolog) zdecydowałyśmy się usunąć tą ropę z policzka. Usuwanie bolało jak nie wiem. Ale wolałam znieść ten ból, niż płakać przy każdym, nawet delikatnym dotknięciu w ciagu dnia. Po kilku dniach od zabiegu został tylko malutki strupek, który szybko odpadł. Wtedy moim oczom ukazała się blizna. Nieduża, ale jednak brzydka blizna. Mama wtedy kupiła mi  maść cepan.

Maść kosztuje ok. 17 zł.
Śmierdzi cebulą, ponieważ głównym składnikiem jest wyciąg etanolowy z cebuli. Należy ją nakładać 2-3 na dobę. Ja nakladałam ją po szkole i przed snem. Maść nie wysusza skóry, wręcz przeciwnie- skóra jest po niej mięciutka. Teraz działanie. Maść doskonale radzi sobie ze świeżymi bliznami. Tą po cyście zagoiła w 2 tygodnie. Gorzej już z tymi kilkuletnimi. Delikatnie je spłyciła, rozjaśniła przebarwienia, co widać na zdjęciach. Pod światło nadal mam pełno pełno dziurek. Szczerze mówiąc jakiś miesiąc temu przestałam ją regularnie stosować. Jeden raz dziennie, potem co kilka dni, a teraz w ogóle. W sumie tego żałuję, bo teraz moja twarz byłaby w lepszym stanie. Za tydzień idę do dermatologa. Poczekam na jej zdanie, bo może będę miała laser i stosowanie tej maści nie będzie już konieczne. 

W każdym bądź razie polecam Wam tą maść jeżeli nie macie dużo starych blizn. Najlepsze efekty widać na świeżej bliźnie. Jak dla mnie niezastąpiona, kiedy niespodziewanie wyskoczy mi coś wielkiego i zostawi po sobie krater. ;) Chociaż jak dla mnie za duże opakowanie. Przy ciągłym stosowaniu kilka razy dziennie przez miesiąc z tuby ubyło może 1/3. Bierze się minimalne ilości produktu, dlatego przy pojedynczych niespodziankach nie da się zużyć całej tubki. A szkoda, bo nie lubię niczego marnować. Z czystym sumieniem polecam tą maść dziewczynom, które mają takie same problemy jak ja. ;) 




4 komentarze:

  1. Bardzo Ci współczuje tych problemów. Wierze że się pozbędziesz tego. :)

    http://szalonyswiatalexy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Propósito de la belleza11 lutego 2015 14:24

      Dzięki ;*

      Usuń
  2. Używam na blizny po niespodziankach i po zimnach itd, maść dobra, lecz kiedyś miałam maść co nazywa się blizna czy coś była mega lecz ją wycofali i teraz używam tej, powoli i fajnie goi rany, później nie ma śladu lub prawie nie ma, jedyny jej minus to zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi cepan pomagał kiedyś ale zawsze na jakieś mniejsze blizny, na taką jedną moją dużą nic nie pomógł niestety :(

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tym poście?

Podoba Ci się blog- zaobserwuj.
To tylko kilka kliknięć, a będziesz na bieżąco ;)