poniedziałek, 15 grudnia 2014

Metoda kubeczkowa






Szczerze mówiąc myję włosy tą metodą od niedawna, ale nadal jestem wierna OMO, dlatego połączyłam te dwie metody w jedną. ;)

zdjęcie podczas pracy w Psim Saloniku
(Znam tą metodę już od bardzo dawna, ponieważ używam jej w salonie do... mycia psów. ;) Nigdy nie nakładam szamponu bezpośrednio na psa. Jest kilka głównych powodów: psie szampony są bardzo drogie i szybko się zużywają, psie kołtuny strasznie ciężko rozczesać, bezpieczeństwo psa podczas mycia np. łebka oraz wygoda stosowania: polewam psa i masuję )


Ale nie o mycie psich włosów tu chodzi, tylko naszych, dlatego wracam do tematu. ;)







Na początek zalety mycia metodą kubeczkową:
  • dobry sposób na zaoszczędzenie drogich i mało wydajnych szamponów
  • zmniejszenie przetłuszczania 
  • mniejsze prawdopodobieństwo przesuszenia skóry i włosów 
  • bardzo delikatne mycie
  • zdrowy wygląd kosmyków
  • mniejsze plątanie włosów
  • dobra metoda by zużyć zbyt agresywny szampon rozcieńczając go z wodą


Jak myć włosy metodą kubeczkową?

Do shakera lub opakowania z pompką wlewamy na oko łyżkę szamponu z SLS (dobrze się pieni) lub 3 łyżki szamponu bez SLS (pienią się słabiej, stąd proporcje) i wlewamy ok 70 ml wody. W przypadku shakera energicznie wstrząsamy. Jeżeli używasz opakowania z pompką, wystarczy wycisnąć pianę na dłoń.
Otrzymaną pianę nakładamy na wilgotne włosy i masujemy głowę tak samo jak przy normalnym myciu. 
W przypadku połączenia 2 metod OMO i kubeczkowej, postępujemy tak jak w myciu OMO , tylko zamiast bezpośredniego nakładania szamponu na skalp, nakładamy pianę. Jest to jeszcze delikatniejsza metoda, która niezwykle chroni włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Dla mnie to połączenie idealne, ponieważ lubię mocno masować głowę podczas mycia, a to sprzyja czasem plątaniu, mimo że starannie je rozczesuję przed myciem. Odkąd łączę te 2 metody to nie mam z plątaniem większego problemu. Bardzo łatwo się rozczesują.


Powiedźcie koniecznie czy też stosujecie tą metodę i
 jak sprawdza się na 
Waszych włosach. 
Buziaki ;*





6 komentarzy:

  1. Świetny sposób!
    Słodki piesel *o*
    http://all-nessy.blogspot.com/2014/12/tag-moj-zwierzecy-przyjaciel.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zapowiada. :) Czekam na kolejny post.
    http://wiktoria-turkot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej!!! Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award! Gratuluję! Więcej dowiesz się na moim blogu --> http://blogjulla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej!!! Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award! Gratuluję! Więcej dowiesz się na moim blogu --> zwyklyblog-zwyklejdziewczyny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł :)
    Nie słyszałam jeszcze o nim :)
    kath-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Sposób ciekawy, kiedyś już tak robiłam, tyle że mniej się przy tym nakombinowałam. Po prostu kiedy szampon był jeszcze pełny, spieniałam go na mocno zmoczonej gąbce i tę pianę wyciskałam na włosy a kiedy zużyłam trochę szamponu, dolewałam do niego wody i przed myciem mocno potrząsałam butelką a potem naciskałam tak, że wychodziła piana.

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tym poście?

Podoba Ci się blog- zaobserwuj.
To tylko kilka kliknięć, a będziesz na bieżąco ;)