sobota, 25 października 2014

Jak zacząć przygodę z włosomaniactwem? cz.2

Szampony


  Każda z nas chce mieć piękne, długie i błyszczące włosy, bez rozdwojonych się końcówek i w idealnym kolorze.
  Często jednak nie wiemy, jak o nie dbać, aby właśnie takie były. Wbrew pozorom nie trzeba wydawać "grubych" pieniędzy na ekskluzywne kosmetyki. 






Zacznę od najbardziej kontrowesyjnego składniku w naszych szamponach czyli:
  SLS i SLES 

Co to za składnik i jak działa na nasze włosy?
   SLS-Sodium Lauryl Sulfate (SLES- łagodniejsza odmiana) jest to detergent czyszczący stosowany głównie w szamponach, żelach do ciała i twarzy itp. Odpowiada za
pienienie się produktu. Również dogłębnie oczyszcza łuskę włosa usuwając z jej powierzchni wszystkie silikony, parafinę, jony metali i pozostawia uczucie świeżości i lekkości. Ułatwia też wnikanie w głąb włosa substancji aktywnych z odżywek i masek. Niestety ma bardzo dużo skutków ubocznych: (oczywiście w nadmiernej ilości !)  
  • wysuszają skórę 
  • powodują świąd i pieczenie 
  • podrażniają 
  • wywołują stan zapalny 
  • łupież 
  • łamliwość i wypadanie włosów
Codzienne mycie szamponami z SLS. 
  Jeżeli chodzi o codzienne mycie przetłuszczających się włosów to odradzam stosowania do tego celu szamponów z SLS. Nawet jeżeli myślicie, że nic wam nie jest to po kilku miesiącach stosowania mogą pojawić się pierwsze objawy, np jak wysuszenie skóry głowy i łupież.
Lepiej wybrać te łagodne z działu dla dzieci np. babydream czy hipp.
  
  To nie znaczy, że teraz macie używać tylko łagodnych szamponów, bo po jakimś czasie wasze włosy po myciu będą wyglądały tak jak przed myciem dlatego, że będą przeciążone kosmetykami do stylizacji lub olejami,  a tego nie chcemy. ;c Dlatego raz w tygodniu należy umyć włosy szamponem z SLS. Wymyje nam wszystkie brudy, których nie domyjemy delikatnym szamponem i dokładnie oczyści. Wtedy nasze włosy lepiej przyjmą składniki zawarte w odżywkach, włoski będą puszyste i lekkie.
   
  Dziewczynom, które myją włosy co 2 dzień (tak jak ja) również polecam taki sposób mycia włosów. Po myciu włosów płynem facelle (3 razy w tyg) moje włosy były matowe i takie niedomyte. ;c Postanowiłam umyć je mocnym zdzieraczem Head & Shoulders (zawiera i SLS i SLES :o ), bo taki akurat miałam pod ręką. Umyłam włosy jak zawsze 2 razy i nałożyłam odżywkę. I co ? Włosy piękne jak nigdy, tak lekkie, że prawie ich nie czułam ;) , 3 dni były świeże i odbite od nasady. ;)  
  Same delikatne szampony nie sprawią, że nasza czupryna będzie piękna i puszysta, tak samo jak same zdzieracze, które szybko zniszczą nam włosy. Aby były śliczne, trzeba je łączyć. ;D  

Wybieraj szampony zjak najkrótszym składem.
Im mniej dziwnych substancji tym lepiej.  Przed zakupem najlepiej przejrzeć skład w internecie. ;)

podsumowując :  

W łazience początkującej włosomaniaczki powinny znajdować się 2 szampony:
Delikatny np. Babydream (Rossmann ok 5zł za 200 ml) i z 
SLS tu wystarczy zwykły familijny, bądź szampon, który obecnie używacie*.
Na pewno zawiera  SLSy ;) 


 *ważne abyście spojrzały na skład czy dalej nie ma składników takich jak silikony(nazwy najczęściej zakończone są przyrostkami -siloxane, -silanol, -silicone i -methicone), parafina (parafinum liquidum/mineral oil) i oleje (wszystko zakończone na oil). Jeżeli szampon takie zawiera to wpadacie w błędne koło.


 

3 komentarze:

  1. Jejku! Wpadłam na twój blog zupełnie przypadkiem i od pierwszego posta mi sie spodobał,szczególnie tematy związane z włosami. Walcze o w 100% zdrowe włosy. Używam dobrych szamponów raz na 1,2 tyg olejuje używam masek bez sls itp oraz zabezpoeczam końcówki (czasem używam jantar i pije drożdże). Czy jeśli bd kontynuowała właśnie taką kuracje bd miała zdrowe i piękne włosy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że spodobało Ci się na moim blogu.

    Sądzę że jeżeli będziesz kontynuowała taką kuracje osiągniesz sukces. ;) Oczywiście ta droga jest długa i ciężka. Nieodłącznym elementem musi być systematyczność (a u mnie to troche kuleje jednak staram się to zmienić).

    Stosuję bardzo podobną pielęgnację do Twojej (zbieram się z kupnem jantara) i powiem Ci, że moje włosy w ciągu roku, od kiedy je ścięłam po prostownicy, odżyły. Jednak nie spocznę póki nie będą piękne i długie. ;)

    Życzę Ci wytrwałości, bo na prawdę warto o co walczyć. ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze napisany post ;) Przyda się.
    W moim szamponie właśnie jest parafina... ;( Polecisz jakiś dobry szampon z sls?

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tym poście?

Podoba Ci się blog- zaobserwuj.
To tylko kilka kliknięć, a będziesz na bieżąco ;)