sobota, 18 października 2014

Jak zacząć przygodę z włosomaniactwem? cz.1

sprzęt
    
Każda z nas chce mieć piękne, długie i błyszczące włosy, bez rozdwojonych końcówek i w idealnym kolorze.
  Często jednak nie wiemy jak o nie dbać, aby takie właśnie były. Wbrew pozorom nie trzeba wydawać "grubych" pieniedzy na ekskluzywne kosmetyki, specjalne maseczki i odżywki. 




Sprzęt

  Pewnie się zastanawiacie o jaki sprzęt chodzi. Czy mamy jakieś maszyny do wzrostu włosów? Niestety nie, a szkoda ;) Chodzi tu o podstawowe wyposażenie każdej dziewczyny. Niby proste i banalne, ale odpowiedni grzebień czy szczotka mają bardzo duży wpływ na stan naszych włosów. Jest to najważniejszy punkt pielęgnacji włosów i jeżeli nie zmienimy swoich nawyków i ewentualnych "niszczycieli" nie ma sensu czytać dalej. ;) 
Prostownica- Będzie ciężko, ale trzeba niestety z niej zrezygnować.
Ile ja się biłam z myślami codziennie rano... Wmawiałam sobie, że muszę, że bez tego wyglądam strasznie, że mnie wyśmieją. Z drugiej strony ścięłam włosy po to, żeby odrosły zdrowe, obiecałam sobie, że ich nie będę katować prostownicą. Ahh. Ile ja się namęczyłam. W końcu postanowiłam pójść na kompromis i prostować tylko grzywkę, która mi się kręci. Myślałam wtedy że mi nic nie zaszkodzi, bo to tylko grzywka. Tylko, że potem była sucha jak wiór, sztywna i się w ogóle nie układała. Postanowiłam rzucić prostownicę. Oddałam ją cioci i wmawiałam sobie "Trudno, nie ma. Musisz jakoś przeżyć". Pierwszy miesiąc był najgorszy. Nie wiedziałam co mam zrobić, żeby jako tako wygladać. Włosy mi się wtedy falowały, ale tak brzydko. Zaczęłam więc je kręcić. Grzywkę upinałam albo zaplatałam w warkoczyka. Chodziłam w spiętych włosach.  Zaczęłam olejować, nakładać maseczki, odżywki. Po kilku miesiącach bez prostownicy i z solidną dawką odżywienia moje włosy zaczęły nabierać blasku. 
Suszarka- Też niestety trzeba zrezygnować. Najlepiej myć włosy wieczorem i spokojnie poczekać, aż wyschną. 
Wałki, papiloty itp.- Dłuższe stosowanie wałków czy papilotów powoduje osłabienie włosa i ich późniejsze wypadanie. Papiloty niszczą końcówki. Oczywiście od  święta są wskazane. Nadają naszej czuprynie zjawiskowy wygląd. ;)
Szczotka- Tutaj ważne jest, aby szczotka nie szarpała i nie elektryzowała naszych włosów. Wybieraj delikatne i bezpieczne szczotki, które nie będą wyrywały nam supełków i nie będą tworzyły nowych. Polecam szczotke z włosia dzika i Tangle Teezer (recenzja KLIK

Grzebień- Z szerokorozstawionymi ząbkami. Może być drewniany lub plastikowy. Grzebień służy do wstępnego rozczesania, a także do rozprowadzania np. odżywki.


Gumki do włosów- Bez metalowych wstawek, w które wplątują nam się włosy oraz je łamią. Najlepiej używać frotek, są delikatne i nie łamią włosa.




Ogólna ochrona- Może nie zalicza się to do sprzętu, ale odpowiednie zabezpieczenie włosów podczas snu czy w wakacje też jest ważne. Nigdy nie kładź się spać z mokrą czupryną.  Mokre włosy są podatne na uszkodzenia. Szybciej się niszczą, gdy są mokre, niż suche.   Zawsze wiąż włosy do spania. Również ważna kwestia. Podczas nocnego wiercenia włosy się plączą i łamią. Można na noc związać ze w koczek, zapleść warkocza lub związać w 3-4 miejscach gumką. Sam kucyk nie wystarczy, bo i tak końcówki latają swobodnie. ;) Na jedwabnej poszewce włosy się nie łamią. W wakacje nigdy nie wychodź z mokrą głową. Gdy myślisz, że słońce wysuszy ci włosy, ono tak naprawdę je pali. Mokre włosy działają jak soczewka. Na pewno podpalałyście kiedyś coś od lupy. Tak działa woda, jak lupa. Nasze włosy są bardzo podatne na zbyt niskie i wysokie temperatury oraz wiatr, dlatego zarówno zimą jak i latem noście nakrycie głowy, stosujcie odpowiednie preparaty chroniące je przed tymi czynnikami oraz odpowiednio się odżywiajcie, ;)
  








 


9 komentarzy:

  1. Dla mnie nic nie pomoże xd
    Ale blog ładny. :)
    Pozdrawiam i zapraszam
    this-is-paranormal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak źle ? Nie wierzę. :) Może znajdziesz coś na odratowanie włosków w następnych postach ( będą typowo o pielęgnacji) :) ja miałam zniszczone od prostownicy, ściełam połowę i odrastają zdrowe. Podcinam co kilka miesęcy :)

      Usuń
  2. co do suszarki to bzdura, nie suszenie wcale nie pomaga to raz, a dwa jak sie idzie spac w mokrych, czy to lekko mokrych wlosach bardziej niszczy strukture wlosa. dodatkowo suszarka nadaje kierunek wlosa. prostowanie jest nie wskazane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Propósito de la belleza30 grudnia 2014 16:03

      Ciepłe, a często gorące powietrze suszarki wyrusza nadmiernie włosy. Jeżeli juz chcemy suszyc włosy to chłodnym nawiewem i zawsze z wlosem.

      Usuń
  3. Taangle Teezer faktycznie bardzo dobra szczotka! tylko ważne żeby co jakiś czas ją myć, żeby nie nanosić "brudów" na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Propósito de la belleza22 stycznia 2015 10:14

    Ja swoją szczotkę czyszczę kilka razy dziennie. Trzymam ją zawsze w idealnym stanie bez brudu, paprochów i włosów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja stosuję szczotkę z Jonizacją dzieki temu sa lisniace i pieknie rozczesane i gładkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Propósito de la belleza22 stycznia 2015 22:46

      Oo właśnie czytałam o niej same dobre rzeczy. Kiedyś sobie ją kupię ;)

      Usuń
  6. Ja też nie uważam, że suszarka aż tak bardzo niszczy włosy. Moje są przetłuszczające się, więc nie mam innego wyjścia jak myć je rano przed szkołą i wysuszyć. Robię tak od 5 czy 6 lat, dzień w dzień i jeszcze półtora roku temu nie używałam żadnej odżywki, spinałam włosy w ciasny, byle jaki kok i rozczesywałam raz na kilka dni [tak, suszyłam nierozczesane włosy] a mimo to kiedy po dwóch latach nieobcinania uznałam, że fajnie że są takie długie i warto by było trochę zacząć o nie dbać i jeszcze zapuścić - zwłaszcza, że mimo że były zdrowe to bardzo wypadały - pierwsze co zrobiłam to poszłam podciąć końcówki. Fryzjerka była zdziwiona, że po tym jak je katuję, są w tak dobrym stanie. :)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o tym poście?

Podoba Ci się blog- zaobserwuj.
To tylko kilka kliknięć, a będziesz na bieżąco ;)