piątek, 19 września 2014

Kuracja drożdżowa

16.08 zaczęłam miesięczną kurację drożdżową. Głównie zależało mi na poprawie stanu skóry (trądzik) i paznokci (rozdwajające się).
Niestety nie udało mi się dotrwać do końca ze względu na jesiennego wirusa. Nie chciałam obciążać dodatkowo żołądka, który i tak był na wszystko wrażliwy. Ostatecznie zakończyłam pić drożdże 10.09.  
   Były dni kiedy nie piłam drożdży , bo zapomniałam je kupić albo się niedokładnie zaparzyły i były "gazowane".
   Zrobiłam sobie tabelkę  z następującymi rubrykami :
przyrost, baby hair, paznokcie, cera, wysyp, inne. Przyrost włosów mierzyłam mniej więcej co tydzień. Paznokcie podobnie (chociaż stwierdzam, że ta rubryka jest bez sensu, bo zdrowy paznokieć odrośnie dopiero po kilku miesiącach). W rubryce inne zapisywałam codzienną dawkę drożdży, maseczki i olejowanie włosów.

                                                     Co zawierają drożdże? 

Witaminy z grupy BBiotynę, która przywraca włosom sprężystość, pomaga hamować ich siwienie i wypadanie, panthenol, czyli witaminę B5. Jej niedobór może powodować nadmierne ich wypadanie. Są źródłem białka i mikroelementów jak cynkfosfor, magnez i żelazo. Oprócz tego  zawierają też chrom, który reguluje poziom cukru w organizmie, co ogranicza łaknienie i na słodycze. W drożdżach znajdziemy betaglukan, który wzmacnia naszą odporność, redukuje cholesterol, obniża ciśnienie krwi i zapobiega powstaniu nowotworów układu pokarmowego.     

                                                      Ile i z czym piłam drożdże? 

Kupujemy opakowanie drożdży jak na obrazku obok. Bierzemy 1/4 kostki, rozdrabniamy i zalewamy wrzątkiem.(po 2 tyg. zwiększyłam dawkę do 1/3 kostki) Dokładnie mieszamy, przykrywamy spodeczkiem i czekamy aż ostygnie. Następnie dodajemy dodatki, które pomogą nam je wypić (np.cukier, kakao, miód, mleko,sok itp.). Niektórzy piją je bez niczego ale uważam, że to niezły hardcor, bo ja niecierpie tego smaku.
 Mój ulubiony i najukochańszy sposób na wypicie tego świństwa to NEKTAR BANANOWY. Próbowałam z herbatą ,ale musiałam bardzo to rozcięczać , poza tym herbaty i drożdży podobno nie można łączyć. Zrobiłam raz smootie z bananem i truskawkami ,ale to była porażka. Smakowało mówiąc kolokwialnie , jak wymiociny i wylądowało w zlewie. U Anwen wyczytałam , że poleca drożdże z bananem i cynamonem. Da się wypić , ale konsystencja banana sprawia , że ciężko wypić miksturę na jednym wdechu.

Efekty? Zadowalające. Gdy zaczynałam miałam włosy o długości 45,5 cm. Paznokcie były łamliwe i rozdwojone. A buzia? Okropna. Zaskórniki , wypryski i zaczerwienienia. :(

Włosy:
Kończąc kuracje zauważyłam, że moje włosy urosły 4 cm. (49,5). Są lśniące przy nasadzie, nie przetłuszczają mi się już tak mocno. Jednym słowem odżyły. Tylko końcówki w opłakanym stanie , ale żal mi ich jeszcze ścinać. :(

Paznokcie:
Efektów jako takich nie zauważyłam , ale to kwestia czasu, więc jeszcze żyję nadzieją ;) 

Twarz:
Już 2 dni po piciu drożdży zauważyłam zanik czerwonych plamek na polikach , trądzik zanikał.  Byłam w szoku. Przez tydzień trwał proces zanikania zaczerwienień i ostrego trądziku. W drugim tygodniu były tylko strupki i jeden delikwent na brodzie. Stan skóry w takim stanie utrzymywał się do końca kuracji. Jednak gdy nie piłam miksturki chociażby 2 razy w tyg. skóra się buntowała i wyrzucała mi w najbliższych dniach pryszczyka, ale malutkiego.
 Zagłada zaczęła się wraz z nadejściem choroby. Przestałam je pić. :( W przeciągu tygodnia wysypało mnie nieziemsko. Z każdej strony. Nigdy tak nie miałam. Byłam załamana. :c  (powodem tego okropnego wysypu był podkład, który mocno mnie zatykał, a wraz z końcem kuracji skumulował powstawanie wyprysków-po odstawienia podkładu cera wróciła do równowagi. Po drugiej kuracji drożdżowej nie było żadnych problemów ze skórą) 






10 komentarzy:

  1. Świetny post ! Tyle szukałam o drożdżach z czym je pić i wgl i w końcu znalazlam! Na innych blogach nikt nie pisał o sokach (a przejrzałam ich z kilkadziesiąt) wszyscy tylko cukier, mleko, kakao lub same... fuuuuj! :/ z sokiem są wręcz pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też szukałam i szukałam i nie mogłam znaleźć. Jedna dziewczyna piła z kubusiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piję od tygodnia. Włosy mi urosły 2 cm !!! To możliwe! Bardzo polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi również drożdże bardzo pomogły
    Wartościowy post

    OdpowiedzUsuń
  5. pije rowniez. U mnie nastapil wysyp na twarzy. wszedzie wszytsko wylazi. paznokcie piekne i twarde ale na wlosach zero rozNicy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczęłam pić , na razie 5 dni kuracji, piję bez dodatków, ale tylko łyżeczkę. Powód-włosy muszą odżyć, zanim znów je pomaluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Propósito de la belleza6 stycznia 2015 13:54

      Łyżeczkę?

      Usuń
  7. witam:) jutro chciałabym zacząc tą kuracje ale mam małe pytanki, jak dodam tą 1/4 drożdży powiedzmy do kubka to ile mam zalać tym wrzątkiem? pół kubka? 3/4?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Propósito de la belleza3 lutego 2015 21:58

      Dobrze że pytasz. Dodam to do posta, bo faktycznie wyleciało mi to z głowy. ;) No to tak. Ja ogólnie nienawidze tego smaku, więc staram się zrobić tego roztworu zrobić jak najmniej. ;) Do filiżanki daję drożdże, kruszę je i zalewam taką ilością wody, żeby je tylko zakryć. Jest to ok 1/3 filiżanki. Mieszam aż dokładnie się rozpuści i przykrywam deseczką czy talerzykiem. Następnie zimne drożdże zalewam sokiem bananowym (2/3 filiżanki) i na wdechu wypijam. ;)

      Usuń

Co sądzisz o tym poście?

Podoba Ci się blog- zaobserwuj.
To tylko kilka kliknięć, a będziesz na bieżąco ;)